Szkolenie z cyberbezpieczeństwa dla czterech grup odbiorców

Szkolenia z cyberbezpieczeństwa robi się zwykle dla jednej grupy naraz. Rzadko kto próbuje połączyć dzieci, rodziców, nauczycieli i pracowników instytucji w jeden program, a szkoda, bo bezpieczeństwo w rodzinie i w szkole nie dzieli się na osobne przegródki.

Dlaczego jedna grupa odbiorców nie wystarcza

To, czy dziecko jest bezpieczne w sieci, zależy nie tylko od tego, co samo wie. Zależy też od tego, czy rodzic wie, na co patrzeć, czy nauczyciel rozpozna sygnały ostrzegawcze i czy urząd albo szkoła w ogóle mają podstawowe nawyki bezpieczeństwa. Dlatego napisałem program do czterech grup naraz: dzieci, rodziców, nauczycieli i pracowników instytucji.

Jak dopasować jeden temat do czterech bardzo różnych grup

Temat jest wspólny, czyli cyberbezpieczeństwo i higiena cyfrowa, ale poziom, ton i przykłady muszą być dla każdej grupy inne.

Dzieci: to, na co faktycznie trafiają, czyli gry online, zaczepki od nieznajomych i sprawdzanie, czy coś jest prawdą. Chodzi o rozpoznawanie sytuacji, nie o straszenie internetem.

Rodzice: sharenting, grooming, jak rozmawiać z dzieckiem o internecie bez ciągłej kontroli i które narzędzia rzeczywiście mają sens.

Nauczyciele: cyberprzemoc, dezinformacja w klasie i sygnały, po których widać, że uczeń jest ofiarą albo świadkiem czegoś niedobrego.

Pracownicy instytucji: menedżery haseł, uwierzytelnianie dwuskładnikowe, procedury reagowania na incydenty, podstawy zgodności z wymogami bezpieczeństwa danych.

Dlaczego to się sprawdza lepiej niż jeden uniwersalny program

Jedno szkolenie dla wszystkich wychodzi zwykle za proste dla jednych i za trudne dla drugich. Wspólny rdzeń plus poziom i przykłady dobrane do konkretnej grupy trafiają dużo lepiej.

Skala i format

Przeprowadziłem kilka takich szkoleń i warsztatów, między innymi dla pracowników urzędów i uczniów szkół średnich. Pełna wersja to nawet 8 spotkań po 90 minut. Rozbicie na kilka spotkań jest celowe: cyberbezpieczeństwo to nawyki, a nawyku nie wyrabia się w 20 minut.


Program powstał wcześniej i dziś go nie sprzedaję: nie prowadzę szkoleń ani audytów z cyberbezpieczeństwa. Zostawiam go tutaj razem ze scenariuszami z Minecrafta, bo widać po nich, jak układam materiały dla różnych odbiorców.

Zobacz też